Jaki sprzęt do Doom 4?
Jak to przed dużymi premierami bywa, graczom na całym świecie sen z powiek spędza jedno bardzo ważne pytanie, mianowicie "czy [tu wpisz tytuł] pójdzie na moim kompie?". Nie inaczej jest w przypadku nowej części Dooma, której gameplay zachwyca nawet oglądany któryś raz z kolei.
Choć większość pokazanego dotychczas graczom materiału dzieje się w zamkniętych (na pewno nie ciasnych, lecz ograniczonych ścianami) przestrzeniach, to jednak ilość i rozmach obecnych tam efektów początkowo powodują opad szczęki. To, co wypluwane przez broń pociski robią z przeciwnikami, jest niesamowite, ale dopiero spektakularne finishery sprawiają, że serce każdego fana elektronicznej rozrywki bije mocniej. Do tego dochodzi zarówno kampania dla jednego gracza, jak i tryb multiplayer… Zdecydowanie jest na co czekać. Czy można jednak czekać bezczynnie, czy warto do tego czasu zadbać o mały upgrade sprzętu?
Początkowo w sieci pojawiły się wymagania sprzętowe dla zamkniętej alfy - nie ma jednak większego sensu wspominać o nich, gdyż dostępne są już wymagania dla wersji beta, które naturalnie są większe. Na pewno wymagane będą 64-bitowe wersje systemu i 8 GB pamięci RAM, co raczej nie dziwi, gdyż dziś jest to absolutna podstawa do gamingu.
Wszystkie dostępne u nas desktopy mają minimum 8 GB RAM-u, jeżeli zaś o chodzi o laptopy, to w przypadku tych z 4 GB pamięci operacyjnej polecamy rozważyć skorzystanie z trwającej promocji "gRAM na wiosnę". Ewentualnie zawsze możecie dołożyć więcej RAM-u w konfiguratorze wybranego notebooka.
Doom 4 w wersji alfa wymagał 6 GB wolnej przestrzeni na dysku, beta potrzebuje jej już 22 GB. Nie jest to mało, jednak ze spokojem można pomyśleć o upchnięciu gry na szybkim dysku SSD, w które wyposażona jest większość dzisiejszych maszyn. Będzie to jednak miało zaledwie wpływ na szybkość ładowania się gry i poziomów, a nie na płynność rozgrywki, gdyż ta zależeć będzie oczywiście od procesora i układu graficznego.
Aby cieszyć się pełną rozdzielczością i 60 FPS-ami, producent do bety zaleca Intel Core i7 3770 lub AMD FX 8350. To kilkuletnie układy, mające jednak powyżej 3 GHz częstotliwości taktowania. Patrząc jednak na ich wyniki w benchmarkach, śmiało można założyć, iż nieco mocniejsze procesory z generacji Haswell i Skylake także powinny sobie z Doomem 4 poradzić - a już zwłaszcza najmocniejsze dostępne w naszych desktopach procesory Intela, które znacząco przewyższają i7 3770 w testach wydajności. W kwestii grafiki na oficjalnej stronie Dooma możemy wyczytać, że na pewno powinien być to układ z 4 GB własnej pamięci: nVidia GeForce GTX 970 albo AMD Radeon R9 290.
Choć zalecane do bety podzespoły mają sobie radzić z płynną grą na full detalach, to finalna wersja zapewne potrzebować będzie jeszcze więcej, dlatego nie ma co oszczędzać - GTX 970 to bardzo dobra grafika, ale GTX 980 pozwoli na jeszcze więcej fajerwerków. Producent także zdaje sobie z tego sprawę, dlatego zastrzegł, że "wymagania dla PC dotyczą zamkniętej bety i nie odzwierciedlają minimalnych ani zalecanych wymagań dla finalnego produktu".
Premiera Dooma 4 już w pierwszej połowie maja - do tego czasu każdy z nas spokojnie powinien zdążyć z ewentualnym upgradem sprzętu. Mobilnym graczom polecamy laptopy z procesorami Intel Core i7 szóstej generacji, z pamięcią RAM od 8 GB i kartami graficznymi GTX 970M lub GTX 980M. Graczy, którzy wolą jednak stacjonarne granie, zachęcamy do sprawdzenia desktopów o podobnych konfiguracjach.
Pozostałe aktualności
Gamdias, szukając nazw dla swoich produktów, postanowił zainspirować się grecką mitologią, czego efektem są takie urządzenia jak mysz Gamdias Hades Laser GMS7011. Gracze obawiający się takich antycznych inspiracji mogą być jednak spokojni - to nowoczesne urządzenia cechujące się w dodatku świetnym stosunkiem jakości do ceny.
Niech pierwszy rzuci kamieniem, komu nigdy nie zdarzyło się spędzić połowy dnia (a czasem i całego dnia) na graniu. Niestety taką wielogodzinną sesję gamingową możemy odczuć w postaci bólu pleców, na szczęście jest i sposób na to - ergonomiczne fotele gamingowe.
Notebooki gamingowe nie należą do tanich urządzeń. Nic zatem dziwnego, że uwielbiający swój sprzęt gracze pragną maksymalnego bezpieczeństwa podczas przenoszenia swoich maszyn - takie gwarantują im dedykowane do laptopów torby i plecaki.
Gdy podzespoły naszego komputera są na tyle mocne, że zwykłe odświeżanie na poziomie 60 Hz nie robi na nim wrażenia, pora sięgnąć po wyższą częstotliwość i zainwestować w dobry gamingowy monitor.
Przez ostry rozumiemy oczywiście potwornie wydajny, a przez cienki… cóż, cienki. MSI GS65 Stealth posiada mocny procesor oraz pełno pamięci operacyjnej, a nad tym wszystkim stoi zaawansowany układ graficzny NVIDIA GeForce GTX 1070 o 8 GB vRAM. Laptop ma zaledwie 18 mm grubości i waży mniej niż 2 kg.